Bajkowegniazdo.pl używa tzw. ciasteczek (cookies), zgodnie z polityką prywatności. akceptuję

Bajkowy harlequin i malowane klosze

2016-06-28
 
Kiedy wspólnie ze znajomą wybrałyśmy tkaninę na obicie siedziska tego krzesła, od razu wiedziałam, że efekt będzie świetny. Krzesło jest jednym z lepszych znalezisk mojego męża. Od jakiegoś czasu to głównie On wynajduje dla nas meble i muszę uczciwie przyznać, że ma do tego oko. Pierwotna koncepcja była taka, że stelaż pomaluję na biało, a siedzisko będzie w biało - szare pasy. Pomalowałam więc jedną warstwę w kolorze Old White i z niecierpliwością czekałam na przesyłkę z tkaninami. 


Zmieniła się bowiem koncepcja - stelaż miał być w kolorze szarym, zbliżonym do odcienia szarości na materiale. Druga i trzecia warstwa farby była więc mieszanką Old White i French Linen. Potem delikatna przecierka, aby wydobyć brąz drewna i gdzieniegdzie biel pierwszej warstwy. Woskowanie, tapicerowanie i wykończenie samodzielnie szytymi listwami. Bardzo byłam zadowolona z tej metamorfozy, znajoma zresztą również. Może więc powstanie jeszcze jedno krzesło w tym samym stylu.
 
 
W tym samym czasie powstały też nadruki na zwyczajnych, kremowych kloszach do lamp. Jeszcze nigdy tego nie robiłam i dlatego podchodziłam do tej roboty jak do jeża. Co innego malowanie na płaskiej powierzchni np. tkaniny na poduszkę, a co innego trzymając rękę praktycznie w powietrzu. Musiałam się bardzo postarać, aby ręka nie drżała i napisy wyszły w miarę ładnie. Oczywiście wszystko malowałam farbką do tkanin za pomocą wykałaczki. Jak karkołomne było dla mnie to zadanie możecie sobie chyba wyobrazić. Efekt jednak wart był całego tego zachodu, a i właścicielka kloszy (tak słyszałam) jest bardzo zadowolona.
 
 

Pozdrawiam Was cieplutko.

 

Baja